Historie Sukcesu
Transformacje, które inspirują
Odkryj historie prawdziwych przemian moich podopiecznych. Jako pasjonat hipertrofii, rehabilitacji i trójboju siłowego, z dumą prezentuję udokumentowane rezultaty wspólnej pracy. Zobacz spektakularne metamorfozy sylwetek i historie powrotu do zdrowia. To, co widzisz, to nie tylko zdjęcia - to świadectwa determinacji, zaangażowania i skuteczności naszej współpracy. Twoja transformacja może być następna!
Efekty pracy nad biodrem w postaci zakresów, ale myślę, że kluczowy jest cytat podopiecznego z jego opinii: "Właśnie zakończyłem współpracę z Ignacym i żadne słowa nie są w stanie opisać tego jak bardzo mogę go polecić. Ignacy pomógł mi pozbyć się bólu biodra, który mi dokuczał od dobrych 6-7 lat."


Dużo samodzielnej pracy, ale jak sam podopieczny stwierdził "w pełni bazowałem na twoim planie i zaleceniach co do żarcia, jak się odzywałem z pytaniami czy filmikami to zawsze dostawałem odpowiedź"


Priorytet na ramiona i barki - gołym okiem widać jak pięknie nabiło łapy:)


Prócz świetnej rekompozycji sylwetki udało się też poprawić wady postawy - odstająca łopatka widoczna na drugim porównaniu.


- Wyrównanie istotnych asymetrii, m.in. widocznego krzywego przysiadu (ciężar na obu bardzo podobny)
- Pozbycie się bólu stopy
- W bardzo dużym stopniu zredukowany ból prawego prostownika
- W bardzo dużym stopniu zredukowany ból prawego kaptura
- Progres +100 kg w totalu
- +15 kg masy (przeplatanych redukcjami - aktualnie bardzo dobry stosunek tkanki tłuszczowej do mięśniowej)


Niejadek ektomorfik przekształcił się w mezomorfika. Da się!
Dodatkowo udało się wyeliminować problem z bólem pleców, zarówno na co dzień jak i po martwych ciągach.


Podopieczny z problemami w obrębie prawej kończyny dolnej, którego pozycję stojącą z rękoma w przód mogłeś zobaczyć przed chwilą. Tu widać o ile lepiej ciało organizuje się w ruchu split squat, co świadczy o przywróceniu zakresów w kluczowych stawach.


Mój 1. podopieczny. Razem przeszliśmy drogę od:
- 0 podciągnięć do podwieszenia +40 kg x1
- bólu kolana przy krótkim podbiegnięciu uniemożliwiającego bieganie do ciężkich siadów i długich wybiegań oraz interwałów bez bólu
- problemów z kondycją w pracy (fizycznej) do znacznego podniesienia wydolności


Podopieczny pracował samodzielnie, wykupując tylko plany. Odpowiednie instrukcje, sportowy charakter, dużo jedzenia = świetna metamorfoza.
Do tego:
- naprawiliśmy bolesne kolano
- pozbyliśmy się problemów z notorycznie uszkadzanym tyłem uda przez zrywy i przyspieszenia (podopieczny jest koszykarzem)


Różnica zakresu u podopiecznego z problemami z barkiem uzyskana 10-15 minutami dobrze dobranych ćwiczeń


W ciągu 3 lat:
- wyeliminowaliśmy dyskomfort w lędźwiach po ciągach/siadach
- dołożyliśmy 22 kg masy (68-90 kg), w tym +6 cm w łapie:)
- przysiad high bar: 110x1 bez zapasu --> 175x5, z pewnym zapasem
- ciąg klasyczny: 125x1 bez zapasu --> 202,5x3 z dużym zapasem
- wyciskanie: 77,5x3 z odbiciem bez zapasu --> 103,5x3 z pauzami, z dużym zapasem
Przeliczając szacowany 1RM high barem, a nie dużo silniejszym low bar podopiecznego, i tak uzyskujemy tu sporo ponad 200 kg w totalu progresu bez peaku


Podopieczny przyszedł z chęcią zmniejszenia hiperlordozy, żeby ograniczyć wystawanie brzucha. Wbrew temu co możesz sobie pomyśleć zdjęć nie różni 30 sekund i zwykła zmiana pozycji. Oba są robione na całkowitym luzie. Plan nie miał nic niesamowitego, był zwykłym planem sylwetkowym ALE z odpowiednio nauczoną intencją co i gdzie robić. Dzięki temu uzyskaliśmy 2 pieczenie na jednym ogniu.


Ten sam podopieczny, który poprawił swój 6-7 letni ból biodra, tutaj z efektami w postaci poprawy zakresu lewego ramienia. Wbrew pozorom był to ważny test dla podopiecznego jak chodzi o biodro, bo łopatka i miednica są ze sobą w pewien sposób połączone i mają na siebie wpływ.


Tu świetnie widać poprawę odstającej łopatki wspomnianą w drugiej wrzutce.


Problemy w obrębie całej prawej nogi (kostka, kolano, biodro) - zwróć uwagę o ile równiej ustawia się miednica i jak poprawiła się symetria obciążenia stron.


Nie dość, że udało nam się drastycznie poprawić posturę, to co najważniejsze wyeliminowaliśmy bóle barków, kolan oraz pleców, dzięki czemu podopieczny mógł wrócić do ciężkiego dźwigania i zająć się na poważnie trójbojem siłowym, w którym osiąga teraz świetne wyniki.


Podopieczny przyszedł do mnie z problemami przeciążeń i bólu w obrębie kończyny dolnej oraz chęcią poprawy swojej postury. Efekty pracy nad postawą widać na zdjęciach, a kwestie bólu myślę, że najlepiej opisze cytat z jego opinii: "Dzięki współpracy z Ignacym biegam po 20 km tygodniowo, kiedy wcześnej ból uniemożliwiał jednorazowo przebiec 3km".


Świetna rekompozycja, nic więcej nie trzeba dodawać.


Mimo, że osoba na zdjęciach nie jest moim podopiecznym, to dzięki radom z moich materiałów udało mu się uzyskać znaczącą poprawę zakresu ramienia już po chwili wykonywania ćwiczeń. Oczywiście, dla trwałych efektów należy nad takim nowo zbudowanym zakresem pracować, bo sam z siebie się on nie utrzyma.


Co ciekawe, zdjęcia różnią zaledwie 2 kg! Zaszła więc wręcz książkowa rekompozycja.


Na porównaniu widać, co można uzyskać w ciągu 10 minut precyzyjnie dobranych ćwiczeń - lewe ramię znacząco odpuściło i zakres praktycznie się wyrównał!


Efekty sylwetkowe u podopiecznego wspomnianego wcześniej (case shiftu w przysiadzie i wielu przeciążeń) - jako "efekt uboczny" planu zyskaliśmy kilka-kilkanaście kg masy mięśniowej.

